Adwent…czas oczekiwania…

Już dziś zaczyna się Adwent…czas oczekiwania na przyjście Maleńkiego Pana Jezusa…Adwent to czas w którym przygotowujemy się do Świąt Bożego Narodzenia…W świątyniach zaczynają się msze roratnie…Są to msze z lampionami…


W kościele są śpiewane pieśni adwentowe… Cztery świece symbolizują cztery adwentowe…  niedziele… Adwent obchodzony jest również w kościele ewangelickim…

U mnie w domu także pojawił się adwentowy stroik…Adwent w kościele katolickim dzieli się na dwa okresy:
-od początku adwentu do 16 grudnia ( czas szczególnego oczekiwania )
-od 17 do 24 grudnia ( czas bezpośredniego oczekiwania na przyjście Pana Jezusa)…
To szczególny czas dla nas katolików…

Maleńka Bazylika Św. Marka…

To kolejna miniatura znajdująca się w tym Parku…jest nią Bazylika Św. Marka z Wenecji…

Bazylika Św. Marka powstała w 828 r…by można było pochować relikwijne szczątki tego świętego…Obecna Bazylika pochodzi z XVI wieku…Zdziwiło mnie, że miniatura do złudzenia przypomina oryginalną Bazylikę Św. Marka w Wenecji…
Patrząc na tą miniaturę miałam wrażenie jakbym przeniosła się do Wenecji…nawet te konie przypominały o niej…Wszystkie detale zostały bardzo dokładnie odtworzone…
Oryginalna Bazylika była kilkakrotnie przebudowywana…ostateczny wygląd uzyskała w XVI w…i taką możemy zobaczyć ją dziś…Jeżeli ktoś nie może pojechać do Wenecji…warto by wybrał się do takiego Parku Miniatur jak ten w Inwałdzie…

Łańcut w miniaturze…

Spacerując po inwałdzkim Parku Miniatur przystanęliśmy przed miniaturą łańcuckiego zamku…
Ta piękna miniatura wspaniale odzwierciedla łańcucki zamek… Zbudował go Stanisław Lubomirski na ruinach stojącego tu wcześniej zamku…I to właśnie zamek Lubomirskiego mogliśmy podziwiać w miniaturze…
Przy zamkowej miniaturze postawiono nawet maleńkie powozy…Właśnie te maleńkie powozy nas zaciekawiły do tego stopnia, że przyjrzeliśmy się tej maleńkiej budowli dokładniej… nawet powstał miniaturowy ogród zamkowy…Odtworzono nawet drzewa tam rosnące…Byliśmy tą miniaturą oczarowani, porównywaliśmy ten zamek z oryginałem…Jeszcze tak pieczołowicie odtworzonego w miniaturze zamku polskiego nie widziałam… Odtworzono nawet spowijający zamkowe baszty winobluszcz…
Warto było pojechać do Inwałdu by zobaczyć łańcucki zamek w miniaturze…

Bazylika p.w. N.M.P w Tarnowie…

Tarnów to bardzo stare miasto, od zawsze związana z nim jest również ta piękna świątynia najpierw kolegiata potem katedra, a obecnie bazylika katedralna…

Tak naprawdę nie wiadomo kiedy została zbudowana…Dokumenty podają przybliżony rok (ok.1330 )…Świątynię kilkakrotnie przebudowywano…Do wejścia w jej progi zapraszają otwarte drzwi…

Wnętrze bazyliki jest bardzo przestronne, a może ta przestronność to tylko złudzenie otrzymywane dzięki bieli ścian i wysoko położonemu sklepieniu…Znajdziemy w niej liczne epitafia i nagrobki…Jednak dwa najbardziej przykuwają uwagę…To nagrobki rodu Ostrogskich i Tarnowskich…

Nagrobek Ostrogskich znajduje się w prezbiterium po prawej stronie od ołtarza…Budowniczym nagrobków Ostrogskich i Tarnowskich był artysta zwany Padovano…Przyznam szczerze nigdy nie spotkałam dziełami tego artysty…W zadumie chodząc po świątyni przystanęłam przed bardzo ciekawym epitafium jest ono poświęcone ks. Andrzejowi Tarle powstało w 1642 roku…

To skromne wnętrze mnie urzekło…Niedaleko świątyni stoi posąg Św. Jana Pawła II, a za nim w niszy Pan Jezus na krzyżu…

Stara willa w Bielawie…

Jest przy ulicy Piastowskiej w Bielawie zabytkowa willa…To o niej chcę dziś opowiedzieć…Dziś ta unikatowa willa mieści komunalne mieszkania…kiedyś mieszkała w niej jakaś bogata fabrykancka rodzina…

Przykuła moją uwagę…być może dlatego, że przy oknach stały filary przypominające posągi kobiet…a nad górnymi oknami biegła sztukateria przedstawiająca gryfy i kwiaty lilii na przemian…Willa pochodzi z końca XVIII w..




https://youtube.googleapis.com/v/N7IF_BU62Tc&source=uds

Nad drzwiami również był ciekawy portyk…Moją uwagę zwróciły półnagie posągi kobiety i mężczyzny…

https://youtube.googleapis.com/v/67bk9zt-ggk&source=uds

Przyglądałam się tej pięknej willi podczas mojego ostatniego pobytu na Dolnym Śląsku…Ta willa to taka architektoniczna perełka w tym małym mieście…
Moją uwagę przykuła także zielona fasada tej starej willi…

Muffiny owsiane z jabłkami…

Miałam dziś ochotę na coś słodkiego…Postanowiłam upiec muffiny…a przepis na nie znalazłam w internecie…ciut go zmodyfikowałam…

Przepis na muffiny owsiane:
Szklanka zmielonych płatków owsianych
Szklanka mąki ( ja dałam razową)
łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
łyżeczka cynamonu
Ja dodałam łyżkę kakao
łyżeczkę zmielonych goździków
3/4 szklanki jogurtu/mleka/maślanki
1/2 szklanki oleju
łyżeczka cukru waniliowego ( ja dałam ekstrakt waniliowy)
1/2 szklanki cukru ( ja dałam ksylitol )
2 jabłka
Ja dałam jeszcze garść suszonych moreli
można dać również inne owoce…

Przygotowanie muffin jest banalnie proste… W jednej misce mieszamy: mąkę,płatki,proszek,cynamon,sól,cukier, cukier waniliowy…W drugiej misce mieszamy: jajka, jogurt, olej…Potem wszystko ze sobą łączymy…i niedbale mieszamy…Do niedbale wymieszanej masy dodajemy pokrojone w kostkę jabłka i suszone morele i kolejny raz mieszamy…Wkładamy ciasto do muffinowych foremek…Pieczemy w temp.180.C…przez 25-30 min…

Gotyk w Polsce…

Gotyk ma wiele odmian jedną z nich jest ta polska…Strzeliste wieże wysmukłe kościoły to domena gotyku…Odwiedzając różne miasta zachwycaliśmy się gotyckim kościołami…Taki zachwyt wzbudzają kościoły w Krakowie czy Sandomierzu…Przykładem polskiej odmiany gotyku jest Kościół Mariacki w Krakowie…

W Gotyku spotykamy wysokie sklepienia krzyżowo-żebrowe…A w Krakowie i Sandomierzu możemy zobaczyć mozaiki bizantyjsko-ruskie…
Lubelska kaplica zamkowa również została zbudowana w stylu gotyckim…
Polskie kościoły gotyckie były budowane przeważnie z cegły…by wytrzymały wysokość wspierano je potężnymi zewnętrznymi przyporami…
Takim przykładem polskiej wersji gotyku jest katedra świdnicka…Strzeliste i wysmukłe wieże sprawiają, że widać ją już z daleka…a kamienne portale przyciągają wzrok…

Kościół p.w. Matki Bożej Zwycięskiej w Lublinie…

Świątynia ta została ufundowana przez króla Władysława Jagiełłę…Jest w pewnym sensie wotem dziękczynnym za zwycięstwo nad Krzyżakami… w Bitwie pod Grunwaldem..

Na zewnątrz jest wmurowana tablica o tym informująca… To bardzo skromna świątynia…wnętrze  świątyni jest wręcz ascetyczne nie ma w nim, żadnych sztukaterii czy złoceń… Na końcu nawy głównej jest małe prezbiterium a w nim przepiękny drewniany ołtarz główny…
Świątynia wielokrotnie była przebudowywana ostatecznie zyskując renesansowe ornamenty…choć kościelne sklepienie jest gotyckie…Ołtarz główny jest neogotycki…jest on ażurowy i misternie rzeźbiony…W kościele jest mnóstwo przepięknych obrazów…

W świątyni możemy zobaczyć kilka ciekawych zabytków…jednym z nich jest unikatowy obraz przedstawiający Św. Brygidę…Mnie zachwyciły stojące przed ołtarzem głównym stalle…

Dwór z Droginii w wygiełzowskim skansenie…

Będąc w wygiełzowskim skansenie odwiedziłam Dwór z Droginii…Dwór ten należał do bogatej mieszczańskiej rodziny Jordanów…to oni byli jego budowniczymi…aż do końca II wojny światowej mieszkała w nim rodzina Bzowskich… Jest to biały drewniany budynek…

W Dworze z Droginii możemy zobaczyć jak mieszkało bogate mieszczaństwo…jest tutaj gabinet pana, jadalnia, salon…
Za nim dwór został przeniesiony do skansenu przez wiele lat mieściła się w nim szkoła rolnicza…Szkołę zamknięto na początku lat 80-tych z powodu budowy Jeziora Dobczyckiego…Z tego powodu musiano rozebrać dwór…Rozebrany budynek przeniesiono na teren zakładów ” Unitra „…Tam przeleżał kilka ładnych lat…W 1996 r roku rozebrany budynek kupiło chrzanowskie muzeum…i przekazało wygiełzowskiemu skansenowi…Od 2002 do 2006 roku trwała rekonstrukcja dworu…Dziś dwór z Droginii możemy oglądać na terenie skansenu w pełnej krasie…
Dwory bogatego mieszczaństwa i drobnej szlachty, znajdziemy już tylko w skansenach…Tylko tam możemy się przekonać jak oni żyli…Tych dworów nie ma już w małych wsiach…
Choć pogoda nie była idealna…to w powietrzu czuć było już jesień…Liście na rosnącym tutaj bluszczu zrobiły się lekko czerwone…o poszczególnych wystawach znajdujących się w Dworze opowiem w innym poście…

Święto Niepodległości…

„…Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości

    ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości
    ani prawa do przyszłości…” 
                                Józef Piłsudski
Wczoraj przypadało Święto Niepodległości…w całym kraju odbywały się marsze, czytano apele poległych składano kwiaty pod pomnikami…Postanowiliśmy pojechać na jedną z takich uroczystości…Odbywała się ona w Trzebini…

 Stojąc wśród ludzi byliśmy dumni z tego, że żyjemy w wolnej Polsce…Słuchaliśmy jak uczniowie jednej klas „mundurowych ” składają przysięgę w dniu Święta Niepodległości…

Jak zwykle w Warszawie w czasie trwania tego Święta doszło do burd i rozrób…Czy zawsze musi się kończyć świętowanie tego uroczystego dnia bijatykami, rzucaniem kamieniami, petardami w Policję…Czy zawsze ktoś musi ucierpieć…To powinien być radosny dzień, bo przecież w 1918 roku odzyskaliśmy po 123 latach niewoli Niepodległość…