Życzenia Noworoczne…






Szczęśliwego Nowego Roku 2015…

Reklamy

Chleb razowo – owsiany…

 

zacząć piec chleb…myślałam, że to będzie trudniejsze nic bardziej mylnego…Oczywiście pierwszy chlebek był nie udany, ale już kolejny wyszedł wyśmienicie…Przepis na zakwas znalazłam w internecie…Moja babcia do ciasta chlebowego dodawała drożdże…

Do chlebowego ciasta dodałam garść słonecznika, siemia lnianego czy amarantusa można dodać inne zioła…

A przepis na chlebuś jest taki:
Zaczyn:
– 50 g zakwasu
– 30 dkg mąki razowej
– 15ml wody

Zakwas, mąkę,, wodę..mieszamy w misce i odstawiamy na ok. 15 godz.( najlepiej na całą noc)

A teraz przepis na chlebek:
-30dkg mąki razowej
-40dkg mąki owsianej
-2 łyżeczki soli
-garść ziół, nasion…
 – cały zaczyn
– szklankę lub więcej letniej wody
oraz ok.3 dkg drożdży

wszystko ze sobą mieszamy i dobrze wyrabiamy…wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia…co jakiś czas odgazowujemy czyli pozbawiamy gazów…Wyrośnięte ciasto chlebowe wkładamy do wysmarowanych foremek i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia oczywiście przykrywając ściereczką…Nagrzewamy piekarnik do temp. 230 .C …Nasz chlebek ma się piec w tej temp. przez ok. 15 min, a potem zmniejszamy temp. do 200.C i pieczemy przez ok. 50 min…by skórka za bardzo
się nie spiekła trzeba foremki przykryć folią aluminiową…

Koprzywnica…mały cysterski unikat…

Koprzywnica to małe miasteczko leżące niedaleko Sandomierza…Ma ona na swoim terenie cysterski unikat…Tym unikatem jest stojące tutaj opactwo cysterskie…Dziś w Koprzywnicy Cystersów już niema…

DSCN0827.JPG
DSCN0830.JPG
DSCN0831.JPG
Cysterski kościół został ufundowany przez Mikołaja Bogorię w latach 1183 – 85…Był kilkakrotnie przebudowywany ostatnia przebudowa miała miejsce w XVII w…Gdy przyjrzymy mu się bliżej zauważymy romańskie detale…
DSCN0828.JPG
DSCN0829.JPG
DSCN0832-001.JPG
To w tym małym miasteczku zaczął się Rokosz Zebrzydowskiego…Zastanawialiśmy się skąd nazwa Koprzywnica…ano stąd, że po staropolsku Pokrzywa to Koprzywa…Cystersów do Polski sprowadził książę Kazimierz Sprawiedliwy z dalekiego Morimond… Coś nas ciągnęło do tego opactwa…Już z daleka widać baniastą wieżę…
DSCN0833.JPG
https://i2.wp.com/pu.i.wp.pl/bloog/96196194/56882181/DSCN0847_22_big.jpg
https://i2.wp.com/pu.i.wp.pl/bloog/96196194/56882181/DSCN0849_fk_big.jpg
Zatrzymujemy się na małym parkingu tuż przy opactwie… Otwarta furtka i brama zapraszają do wejścia…Liczymy, że drzwi do świątyni będą otwarte, a tu znowu zamknięte…To już staje się normą…
DSCN0843.JPG
DSCN0844.JPG
Wnętrze koprzywnickiej świątyni jest barokowe…ołtarze mają mnóstwo złoceń i sztukaterii…miesza się tutaj gotyk z barokiem…W ołtarzu głównym tego pięknego kościoła wisi obraz autorstwa Bartłomieja Strobla…Obraz ten powstał w 1645 r…Strobel był nadwornym malarzem króla Władysława IV…
DSCN0851.JPG
DSCN0852.JPG
DSCN0853.JPG
DSCN0854.JPG
Choć kościół wygląda pięknie to zabudowania klasztorne są w opłakanym stanie…Tak naprawdę nic z nimi nie robią…Przykro jest patrzeć na nie…
DSCN0861.JPG
DSCN0870-001.JPG
DSCN0869.JPG
DSCN0868.JPG
https://i1.wp.com/pu.i.wp.pl/bloog/96196194/56882181/DSCN0867_hC_big.jpg
DSCN0855.JPG
Na świątyni widać ślady przebudów…oraz ślady po nie istniejących już krużgankach…

Święta, Święta…

Święta i za chwilkę będzie po nich…Miło spędziliśmy ten świąteczny dzień…w gronie rodzinnym… tylko pogoda za oknem przeczy, że są Święta Bożego Narodzenia…bo zamiast śniegu jest zielona trawa i padający deszcz…

 
Darmowy hosting zdjęć

Darmowy hosting zdjęć

Darmowy hosting zdjęć

Darmowy hosting zdjęć

Darmowy hosting zdjęć

Darmowy hosting zdjęć

Darmowy hosting zdjęć

W wigilię zawsze jest zupa grzybowa, karp, postny żurek czy łazanki…Potrawy te smakują wybornie być może dlatego, że jesteśmy głodni…

Darmowy hosting zdjęć

dscn8272.jpg
To piękny czas jesteśmy w gronie rodzinnym, śpiewamy kolędy przy wigilijnej kolacji…Szkoda, że święta już się powoli kończą…i na kolejne trzeba czekać rok…

Krakowski korowód…

Postanowiłam dziś odwiedzić Kraków…Coś mnie do niego ciągnęło. Powodem mojej wycieczki do tego królewskiego miasta…był odbywający się tam Korowód…

Pierwszy raz byłam na takim korowodzie…Śpiewano kolędy, pastorałki…przygrywała ludowa kapela…

W Korowodzie szły krakowskie kwiaciarki z lampionami…Szły także Herody…wśród nich zauważyłam również Tura…Przed nimi niesiono szopki…


Pierwszy raz uczestniczyłam w takim korowodzie…

To była bardzo udana wycieczka…Wspaniale było być w tym czasie w Krakowie…

Drewniane cudo w Graboszycach…

Jadąc do inwałdzkiego parku miniatur mijaliśmy Graboszyce…W tej małej wsi jest przepiękny mały drewniany kościółek…

Ta piękna świątynia leży na Szlaku Architektury Drewnianej Małopolski…Otwarta furtka zapraszała do wejścia…starannie utrzymany trawnik, a przy furtce rabatka z kwiatami…Stanęliśmy na żwirowym parkingu ciesząc się z pięknej pogody…Myśleliśmy, że kościółek będzie otwarty, a tu nici z oglądania wnętrza…Świątynia zamknięta na cztery spusty…

Ta unikatowa świątynia została zbudowana w 1585 roku…Jest kościołem orientowanym z prezbiterium o konstrukcji zrębowej, a wieża jest o konstrukcji słupowo – ramowej…

To było udane zakończenie wycieczki…

Ulica Floriańska w Krakowie…

Ulica Floriańska w Krakowie, jest jedną z najbardziej reprezentacyjnych ulic tego malowniczego miasta…

Idąc w kierunku rynku mijamy odnowione kamienice…między nimi wiszą już świąteczne dekoracje…

Zadzieraliśmy głowy do góry przyglądając się różnym portalom okiennym…

Kraków to miasto do którego lubię wracać, w którym odkrywam zawsze coś nowego…Tak było z Ulicą Floriańską…Odkrywałam na jej kamienicach przepiękne detale, każdy inny…Floriańska jest jedną z najstarszych ulic Krakowa…Swą nazwę wzięła od jednej z Baszt zwanej właśnie Floriańską. W Baszcie tej znajduje się figurka Św. Floriana…

Swoją historią ulica się 700 lat…została wytyczona w 1330 roku…i w niezmienionym kształcie istnieje po dziś dzień…Floriańska nazywana jest również Ulicą Tworzyjańską…może dlatego, że swoje pracownie mieli tu artyści np. Jan Matejko…W jednej z kamienic była w XVI w pierwsza poczta założona przez Prospera Provano, dziś mieści się w niej luksusowy hotel…

Mauzoleum Piastów w Krzeszowie…

Będąc w Krzeszowie warto zajrzeć do Mauzoleum Piastów…to piękne miejsce tworzą dwie kaplice…

Symbolizują one dwa księstwa: świdnickie i jaworskie…a patrząc z zewnątrz przypomina mitrę książęcą… Mauzoleum przylega do bazyliki… To już moja druga wizyta w tym miejscu za pierwszym razem…wszystkie malowidła oraz rzeźby były przykryte rusztowaniami…Będąc teraz mogłam podziwiać ich piękno w całej okazałości…

DSCN0852.jpg
Są tutaj sarkofagi trzech ostatnich piastowskich książąt: Bolka I, Bolka II i Bernarda…a także Henryka Jaworskiego oraz Bolka I Świdnicko-Jaworskiego jest on ostatnim piastowskim władcą Śląska…
DSCN0854.jpg
DSCN0855.jpg
DSCN0856.jpg
DSCN0857.jpg
Są tutaj freski autorstwa Michała Willmanna…cała krypta jest nimi pokryta… przeniesiono tutaj również sarkofag…Władysława Zedlitza…
DSCN0853.jpg
DSCN0860.jpg
DSCN0859.jpg
DSCN0858.jpg
Moją uwagę przykuł obelisk, który symbolicznie łączy niebo z ziemią…Tuż przy nim jest kobieta z ręką ku górze…to alegoria Wieczności… Pod nią jest dziecko…To mały Bolko na jego czole widać ślad po uderzeniu…
DSCN0868.jpg
DSCN0867.jpg
DSCN0863.jpg
Ta krypta jest barokowym unikatem Dolnego Śląska… Z przepięknymi malowidłami…Pełno tu barokowych złoceń i licznych sztukaterii…

Zamek Ogrodzieniec…jurajska warownia…

Zamek w Ogrodzieńcu jest jedną z największych jurajskich warowni…Powstał jako mała strażnica…z biegiem lat rozbudowywany do obecnych rozmiarów…

Te imponujące ruiny widać było już z daleka…Na jednej baszt powiewała polska flaga…wokół zamku i na nim kłębiły się tłumy zwiedzających…

Jednym z właścicieli zamku był Boner…to jego herb widnieje przy bramie wjazdowej do zamku…Bardzo zmieniły się ruiny od naszej ostatniej bytności…przybyło tras do zwiedzania…Gdy byliśmy tu ostatnim razem nie było zamkowego muzeum…

My również byliśmy wśród tego tłumu…a sprawiła to wspaniała pogoda, gdzieniegdzie pierzaste chmurki sunące po niebie…Wśród tego tłumu była też para młoda, która teren wokół zamku wybrała na zdjęcia w plenerze…

Zamkowe ruiny służą również za plener do teledysków…o zamkowym muzeum opowiem w innym poście…byliśmy miło zaskoczeni zmianami jakie dokonały się na zamku…