Miniatura Białego Domu w Inwałdzie.

Każdy kto ogląda wiadomości wie co to ” Biały Dom”, że jest to siedziba prezydenta USA. Miniaturę tego ogromnego gmachu mogliśmy zobaczyć w Inwałdzie. Spacerując wśród miniaturowych budowli. 

Tylko w telewizji mogłam zobaczyć ” Biały Dom „. Patrząc na miniaturę jest to ogromna budowla z licznymi zakamarkami. Budowla zaczęła powstawać w 1792 roku, budowano ją przez 8 lat. Obecnie mieszka w nim prezydent Barrack Obama wraz z rodziną.

Tak wygląda w oryginale Biały Dom w Waszyngtonie. Jego miniaturę mogliśmy podziwiać w Inwałdzkim Parku Miniatur. Dla nas to jedyna możliwość zobaczenia niektórych budowli np. tej w Ameryce. Amerykanie są dumni ze swojego Białego Domu. Tak naprawdę nazwa ” Biały Dom ” obowiązuje dopiero od 1901 roku, wcześniej był nazywany ” Pałacem Prezydenckim” czy Siedzibą Władz Wykonawczych. Kilkakrotnie był przebudowywany, ostatnia przebudowa nastąpiła w 1929 roku. Te przebudowy były spowodowane pożarami.

Każda Pierwsza Dama urządza „Biały Dom” po swojemu. U nas takim ” Białym Domem ” jest Pałac Prezydencki na Krakowskim Przedmieściu. Być może kiedyś będzie jego miniatura w Inwałdzie. 
Reklamy

Wystawa o powstaniu miasteczka galicyjskiego w Sanoku.

Spacerując po sanockim skansenie zawitaliśmy na wystawę poświęconą znajdującemu się tu miasteczku galicyjskiemu.

Zawsze nas ciekawiła małomiasteczkowa zabudowa, drewniane domy kryte gontem lub strzechą. Taką zabudowę odwzorowano w sanockim skansenie.

Życie w takim miejscu było sielskie i leniwe. Biegło własnym rytmem. Na zdjęciach pokazano ludzi, którzy mieszkali w tych domach. Swoje warsztaty mieli rzemieślnicy np. krawiec czy szewc, ale byli także kupcy np. modniarka.

Komańcza-klasztor Nazaretanek.

Podróżując po Bieszczadach zawitaliśmy do Komańczy, miejscowości gdzie był internowany Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński. W klasztorze w którym niegdyś przebywał teraz jest izba pamięci jemu poświęcona.

Pamiątkami są brewiarz, różaniec czy biurko przy którym pisał listy do wiernych. W tej izbie mogliśmy zobaczyć również klęcznik na którym się modlił Stefan Wyszyński.

O tym, że był tu internowany kard. Stefan Wyszyński informuje nas wmurowana w ścianę tablica.  Do klasztoru prowadzi asfaltowa droga. A sam budynek klasztorny stoi na małym wzniesieniu. U stóp klasztoru wiją się dróżki Stefana Wyszyńskiego. 
O tym, że był tu internowany kard. Stefan Wyszyński informuje nas wmurowana w ścianę tablica.  Do klasztoru prowadzi asfaltowa droga. A sam budynek klasztorny stoi na małym wzniesieniu. U stóp klasztoru wiją się dróżki Stefana Wyszyńskiego. 

„…Nie wystarczy urodzić się człowiekiem, trzeba jeszcze być człowiekiem…”

Komańcza to piękne miejsce, warte zobaczenia.

Szlak Unii Lubelskiej…

Chodząc lubelskimi uliczkami poznawaliśmy jego zabytki. Jednym z takich ciekawych zabytków jest Szlak Unii Lubelskiej.

Szlak ten zaczyna się na lubelskim zamku, a właściwie w jednej z sal gdzie znajduje się obraz Jana Matejki ” Unia Lubelska „. Ciągnie się przez całe miasto. Idąc nim mijamy Bazylikę Dominikanów, a  dalej kościół ufundowany przez króla Władysława Jagiełłę.

Unia Lubelska
Lubelskie uliczki kryją wiele zabytków. Warto było przyjechać do tego pięknego miasta.

Katedra N.M.P w Sandomierzu.

Nieopodal zamku stoi jeden z najpiękniejszych sandomierskich kościołów. To katedra która nosi wezwanie Narodzenia N.M.P.

Sandomierska katedra została ufundowana przez króla Kazimierza Wielkiego jako jego wotum dziękczynne. Została wzniesiona ok. 1360 roku, kilkakrotnie była przebudowywana. Posiada wspaniałe wnętrze pochodzące z epoki baroku i rokoko. Jednak przeważają elementy gotyckie jak choćby sklepienie.

W bazylice katedralnej są namalowane przejmujące freski przedstawiające rzeź mieszkańców Sandomierza dokonaną przez Tatarów. Jest to budowla halowa, podzielona na trzy części: środkową i dwie boczne. Środkowa część jest szersza od bocznych.

Byliśmy oczarowani bazyliką. Chodziliśmy w milczeniu między ławkami podziwiając jej piękne wnętrze. To po prostu sakralny unikat.

Zamek w Bolkowie.

Bolków to niewielka miejscowość niedaleko Jeleniej Góry. To tu na wzniesieniu góruje piastowska budowla. To ogromna obronna twierdza. Pierwsze wzmianki o zamku pochodzą z roku 1277. Budowla została zbudowana przez księcia Bolesława II Rogatkę, który nazywany był Łysym. Zamek w późniejszym czasie rozbudował jego syn Bolko I Surowy. 
Chroniła ona bardzo skutecznie przejścia przez Sudety. Co czyniło księstwo świdnicko-jaworskie niezawisłym przez długie lata. Za kolejnych książąt świdnicko- jaworskich zamek zostaje jeszcze bardziej rozbudowany. Służył również jako skarbiec. 
Do zamku prowadzi brukowana droga. W zamkowych ruinach kręcono sceny do filmu ” Wiedzmin”, posłużyły również jako scenografia do filmu ” Tajemnice Twierdzy  Szyfrów „. Był także tłem do programu ” Ziarno”.
Co roku na zamkowym dziedzińcu odbywają się imprezy plenerowe np. Turniej Rajców czy Castle Party. Obecny kształt zamek uzyskał dzięki architektowi Jakubowi Parrowi. Jego niedostępność sprawiła, że nigdy nie został zdobyty. Coś co niegdyś było atutem zamku stało się jego przekleństwem i początkiem upadku budowli. Ostatecznie zdobył go król czeski Jan z Podiebradu.
Historia zamku jest bardzo ciekawa i bardzo burzliwa. Uwielbiamy poznawać różne zamki czy te w runie czy te odbudowane. 

Kościół w Rymanowie.

W Rymanowie znajduje się przepiękny kościółek. Świątynia jest p.w. Św. Wawrzyńca. Został on zbudowany przez Józefa z Tęczyna Ossolińskiego. Wyłożył on na ten cel własne fundusze. Początki parafii są datowane na rok 1412. Kiedy to dekretem Władysława Opolczyka powstała osada dziś zwana Rymanowem. 

Świątynia stoi na niewielkim wzniesieniu. Fasada jest bardzo skromna, co daje wrażenie, że i wnętrze jest równie skromne, to tylko złudzenie. Wnętrze jest przepiękne i nie przeładowane barokowymi zdobieniami. 
Dzieje świątyni są bardzo burzliwe. Przez 22 lata służyła Arianom jako zbór. W ołtarzu głównym jest wizerunek Matki Boskiej Bolesnej. Obraz został namalowany na desce. Wg. dokumentów został podarowany przez króla Władysława Jagiełłę.
Świątynia jest rymanowskim unikatem. W jednej z kaplic kościelnych znajduje się ariański pomnik nagrobny.
Na zewnętrznej fasadzie właściwie tuż nad drzwiami widzimy herb ówczesnego papieża. 

Chleb Rogaty.

Uwielbiam programy pana Remigiusza Rączki.Gotuje on potrawy śląskie, ale przede wszystkim proste w wykonaniu. Tak jest tym razem. To chleb bardzo prosty w wykonaniu. Jest również bardzo dobry w smaku.


A oto przepis na niego:
1 kg mąki pszennej.

0,5 szklanki mąki pszennej razowej.
1 szklanka słonecznika łuskanego.
0,5 szklanki płatków owsianych.
0,5 szklanki otrąb pszennych.
5 dkg drożdży
1,5 łyżeczki soli
i na ciastek czyli inaczej pozostałość po poprzednim cieście.
ok. 200 ml. letniej wody.

Z tym , że ja trochę ten przepis zmodyfikowałam. 

Dodałam zaczyn za kwasowy. Zamiast drożdżowego na ciastka.

Przygotowanie:
Do miski włożyłam za kwasowy zaczyn lub jeżeli ktoś ma to może włożyć naciastek , wlałam wodę, dodałam pokruszone drożdże, sól,płatki,słonecznik,otręby lub siemię lniane można też dodać ziarna amarantusa,mąkę razową lub pełnoziarnistą orkiszową, Wszystko dobrze wymieszałam i na koniec dodałam przesianą mąkę pszenną. Wszystko jeszcze raz wymieszałam i odstawiłam do wyrośnięcia, tak na około godzinę. Ciasto ma podwoić swoją objętość.Z tej porcji ciasta wychodzą dwie duże foremki. Po tym czasie przełożyłam do foremek. I ponownie odstawiłam do wyrośnięcia. Ma wyrosnąć do wysokości foremki.Co jakiś czas sprawdzałam stan wyrastania, by nie dopuścić do przelania przez foremkę. Piecze się go przez ok.45 min. w temp.200 stopni C. Można nagrzać przed pieczeniem piekarnik, choć to nie jest konieczne. 
Zapraszam do wypróbowania tego przepisu. 

Wawelska Katedra…

Bardzo lubię Kraków. Podczas ostatniego wypadu do tego królewskiego miasta, postanowiliśmy pójść na Wawel, niestety nie udało się zobaczyć królewskich komnat, gdyż było mnóstwo ludzi w kolejce do wejścia. Tłumy kłębiły się nawet przed katedrą. 

Może innym razem uda się wejść na królewskie komnaty. Nas jednak ciągnęło w stronę katedry wawelskiej. To w niej przecież odbywały się wszystkie królewskie koronacje, królewskie śluby, chrzty czy pogrzeby. 
Ponieważ nie wolno robić zdjęć. Zdjęcia wewnątrz katedry pochodzą z internetu. Wnętrze emanuje blichtrem i złotem. Pełno w nim różnego rodzaju złoceń, sztukaterii..  

Budowę obecnej katedry zaczęto za panowania Władysława Łokietka. To budowla trójnawowa z transeptem. Kolejni władcy dokładali swoje ” trzy grosze „, także dziś wnętrze które oglądamy bardzo różni się od tego pierwotnego. 
Choć wnętrze nie jest gotyckie, to fasada już jak najbardziej, jednak i tutaj znajdziemy barokowe elementy. 

Festiwal " Pieczonego " Ziemniaka- Miękinia 2015.

Do Miękini pojechaliśmy nie tylko ze względu na koncert akordeonowy. Po raz pierwszy byliśmy na festiwalu ” Pieczonego Ziemniaka „. W Miękini odbywa się on co roku. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, cała impreza dopiero się zaczynała.

Spróbowaliśmy tych smakowicie wyglądających ziemniaków pieczonych. Patrząc na jurorów to mieli ciężki ” orzech „zgryzienia, kto zrobił najsmaczniejsze ziemniaki pieczone.

Co nas zdziwiło w tych pieczonych ziemniakach to brak buraka. Przepisy są podawane z ust do ust. Starsza kobieta przekazuje młodszej. Tak jest w Miękini od pokoleń.

Próbowaliśmy zwycięskich ziemniaków pieczonych, były bardzo dobre i zasłużyły na zwycięstwo. Wśród jurorów był pan Jarosław Gowin.

Jeden z uczestników podawał swoje ziemniaki pieczone na liściach z kapusty, był to ciekawy sposób podania taki inny od innych uczestników. Ten festiwal to coś w rodzaju rodzinnego pikniku na zakończenie lata.