Dukla – sanktuarium Św. Jana.

Dukla niewielka miejscowość leżąca na trasie do przejścia granicznego Barwinek. To w niej znajduje się sanktuarium poświęcone Św. Janowi z Dukli. Owego świętego na ołtarze wyniósł nasz papież Jan Paweł II. podczas jednej z pielgrzymek do ojczyzny.





Gdy zobaczyliśmy po raz pierwszy sanktuarium fasada przedstawiała obraz nędzy i rozpaczy. Tynk odpadał ogromnymi płatami.



Gdy jechaliśmy tamtą drogą kolejny raz naszym oczom ukazały się stojące rusztowania. Cała świątynia nimi była otoczona. Nasze pierwsze słowa brzmiały ” nareszcie „. Jeszcze trochę i zaczęłyby cegły wypadać, a wtedy już tylko niewielki krok do ruiny.





Wnętrze świątyni przesycone jest barokiem, pełno tu barokowych złoceń czy sztukaterii,a jednocześnie bardzo ciemne.Co trochę krzyżuje się z barokowymi ścianami z innych kościołów, gdzie ołtarze odcinały się od bieli ścian. Tu wręcz ściany zlewają się z ciemnymi ołtarzami. Uwagę przykuwa ołtarz główny, a w jego centralnym miejscu Ukrzyżowany Jezus.



Jednak celem naszej podróży do tej małej miejscowości był znajdujący się tutaj pałac Mniszków. O pałacu kiedy indziej.

Reklamy

Pałac Radziwiłów w Balicach.

We wsi Balice niedaleko lotniska stoi sobie pałac. Budowla przez wiele lat służyła jako siedziba krakowskiej odnodze rodu Radziwiłów. Po II wojnie światowej pałac trafił w ręce Instytutu Zootechniki, pozostaje w ich rękach po dziś dzień.W pałacu mieszkał Dominik Radziwiłł wraz z rodziną. Jednak dzieje pałacu sięgają XVI wieku.

W owym wieku balickie ziemie kupuje ówczesny bogacz jakim jest Jan Boner. To on stawia w tym miejscu pierwszy drewniany dwór. W dworze tym przyjmuje zagranicznych posłów, jako „ambasador”króla Zygmunta Augusta. To u niego zatrzymuje się ówczesny nuncjusz apostolski. On także przyjmuje w gościnie przyszłą żonę króla Katarzynę Austriacką.

Po bezpotomnej śmierci ostatniego z Bonerów. Pałac przechodzi w ręce Firlejów, a później Ossolińskich czy Szembeków. Ostatnimi z nich byli Radziwiłłowie. To właśnie oni dokonali bardziej gruntownych zmian. Można powiedzieć zbudowali pałac odnowa. Bo nie przypomina budowli, która istniała przed tymi wszystkimi zmianami.


Za czasów władania ziemiami balickimi przez Firlejów, pałac staje się domem dla artystów, mogli w nim przebywać także Arianie. Być może mieszkał tu również Jan Łaski.


Spacerując parkowymi alejkami obeszliśmy pałac dookoła. Moją uwagę zwrócił namalowany na ścianie mural w kształcie słońca. Na szczycie możemy zauważyć herb Radziwiłłów ” Orzeł” z koroną nad nim, a na orle trąby. Taki właśnie jest herb Radziwiłłów. Rodu o bardzo długiej historii.


Balicki pałac otacza przepiękny park w stylu angielskim. Szumiące wkoło drzewa i świergoczące ptaki sprawiały, że była to oaza ciszy i spokoju. A przecież niedaleko była droga i lotnisko.




Wiem, że każdemu Balice kojarzą się z lotniskiem, z nami też tak było dopóki nie zobaczyliśmy tego pięknego pałacu. Gdy przyjechaliśmy do Balic, by zobaczyć ten unikatowy budynek. Kwitły kasztany, w oddali słychać było kaczki.



Nad oknami widzimy małe herbarze z imionami księcia Dominika i jego żony Dolores. Otwarte drzwi zapraszały do wejścia.




Warto było odwiedzić balicki pałac. Zachęcam do jego zobaczenia. Tak blisko,a jednocześnie wcześniej nie znany.

Freski z kaplicy zamkowej w Lublinie.

Lubelski zamek przechodził burzliwe dzieje. Nasz wzrok po wejściu na jego ogromny dziedziniec przykuwa kaplica. Dziś by zobaczyć jej piękne ścienne malowidła trzeba przejść przez cały zamek. Niegdyś miała osobne wejście. Malowidła na prawdę przykuwają wzrok. Pochodzą z początku XIV wieku.
7963e5c296c6d38e40a141d5a05f430a.jpg
b2ce149ac056831b2657b51510bef211.jpg
67bd9f4055d9a5a6fbf66af0761e84e4.jpg
10a2c3efa0cd826b8760eb055086d309.jpg

Malowidła zostały namalowane w stylu bizantyjsko-ruskim. Na ścianach oprócz scen religijnych zauważymy również, sceny z życia króla Władysława Jagiełły, który był fundatorem owych polichromii.

fe365c61b3ece6419075dacc07f71d55.jpg
c3a018f3dbc2ed0e78210ddd8e769e19.jpg
1f07f10fd6cac8cdf035cde1a59bc04b.jpg
dc575d7e8fe251d385ec39c67098c3d2.jpg
559587190eaf1ed3d2c08cea86d36598.jpg
3ea6903f8039bfca6075b60a01126d8f.jpg
Gdy je ukończono w 1418 roku, wmurowano tablicę o tym wydarzeniu informującą. Gdy zamek stał się więzieniem, to i kaplica przeszła w ręce więzienne. Wtedy też częściowo zniszczono te piękne polichromie, po prostu je za tynkowując.
c99771bf706819904e21dcc7263d059e.jpg
1793c69a997f2e6e5ff225e8620544e1.jpg
24d521172d69ac5b029b2725cc588cc1.jpg



Tylko dzięki usilnym staraniom Józefa Smolińskiego udało się odrestaurować te piękne malowidła.

Zamek Tropsztyn.

Jadąc od Nowego Sącza w stronę Brzeska mijamy Jezioro Czchowskie tuż nad brzegiem tego jeziora na stromej skale stoi Zamek Tropsztyn. Jest to odbudowana ruina. Z zamkowej wieży rozciąga się przepiękny widok na płynący w dole Dunajec.


20730c1b4ebf7d8de4d0d6c5139856c7.jpg
584177223829c7572f0da65727996f26.jpg
2aab5421378673fc2f076ba171c3ec97.jpg
398aa665afe25d1c71f7a2ab394bc4a9.jpg
5f8addd863cf0d1039ea9ecf380c844d.jpg
Na ławeczce przed wejściem do zamku przysiadła sobie dama z brązu tuż obok niej leżał mały piesek. A w oddali majaczył rycerz na koniu.
aa641c0012c7898f5805b7e861768267.jpg
37a8595e56089aa8ebf51d02a28012c6.jpg
ae9b81cb430d704490dc7cf045220ef1.jpg
1e37fbbd50738e6349fb0fcde7ed5a3b.jpg
Właściwie bardziej przypomina on strażnicę obronną niż okazały zamek. Miał za zadanie strzec rzeki granicznej jaką wówczas był Dunajec oraz Poprad. Były to rzeki o strategicznym znaczeniu, a wówczas kręciło się tutaj mnóstwo rabusiów i rzezimieszków czyhających na spławiane rzekami towary lub na przejeżdżających traktami kupców. Zamek, a właściwie strażnicę postawili Gierałtowie.
db175eff82e137d6e784cd221226786c.jpg
8ddc249a2e588295198b7868f65b35c4.jpg
b5fed7ccb1161d123f8cbb2ddaabd0d5.jpg
3e0f9a20b33aeca85e5152d821fa0928.jpg

Wokół zamku krąży legenda, że pod jego fundamentami zakopany jest Skarb Inków. Ta legenda przyciągała różnych ” łowców skarbów „, którzy niszczyli wzgórze zamkowe. Do tej pory przyjeżdżają jeszcze nie liczni ” łowcy skarbów ” łaknący wykopania jakiegoś skarbu związanego z Inkami.
fec255cff7d872661f74b84feb62cb6f.jpg
c65e0c5f00a7738e7e71f2c2ab7c3a00.jpg
52c9b5717376fd4d6c61923365f0f645.jpg
86403ad342512d9a5f62038cbda02f91.jpg
Jesteśmy sceptyczni co do tego typu legend. Niszczyć coś tylko dlatego, że leży tam domniemany skarb.

Dwór ze skansenu w Nowym Sączu.

Spacerując skansenowymi alejkami zawitaliśmy przed stojący tam dwór. Budynek za nim trafił do skansenu, przeszedł długą drogę. Od właścicieli ziemskich, po przez kanoników by znów być użytkowanym przez drobnych szlachciców. Dziś stoi dumnie w skansenie.

38ced49e328d2cc6db32f6a2d8a60f45.jpg
c6b67edd987ae678457961859ba1db1e.jpg
c869aadfb45cf02b4f6a9935f387d3a0.jpg
5a6d719b5c965bb75614906e50ab6b6d.jpg
e09f30015b2099d11233b57fb1abfb17.jpg
83c8c0b02dc29155aa509f37f855a1ea.jpg
28683f0b98144f803310cfb49e873453.jpg
Gdy za pierwszym razem byliśmy w tym skansenie dwór był pusty. Na ścianach były tylko malowidła przedstawiające sceny z biblii. Dziś w tym dworze zobaczymy meble z czasów gdy mieszkała w nim drobna szlachta.
33ce01abd04e23e196e906bf6fab43cf.jpg
8d0c0aa6d4293c2c5314d9867dea803e.jpg
9f73c7bf514e0dbed49697047319ee88.jpg
53600cde48e7c4d66ef1871afa3b1cf8.jpg
5d7604f16648a62fd3b5dd1cdea9bfaa.jpg
Dwór ten jest parterowy, zbudowany na planie prostokąta. Dzisiejsze meble są tylko replikami tych używanych przez XIX wiecznych właścicieli ziem rdzawskich rodu Wesołowskich. Przez wiele lat dwór był własnością innego rodu Baranowskich. To oni zbudowali pierwszy dwór w Rdzawie i dokonywali jego przebudów. Ostateczny kształt budowla uzyskała już za czasów Wesołowskich.
45992d776655c8f213141aa51aa1fb31.jpg
15ce561a1d40bfb4211a25c5fbb8a2c9.jpg
5ea76ff9e663bfcb9e7348fc1e949b99.jpg
1e61804d4d3f202babf526f8f8b88d99.jpg
Dziś dwór możemy oglądać w skansenie nowosądeckim.

Kraków-Jana Matejki.

Uwielbiamy Kraków za jego magiczną atmosferę, ale nie tylko. Za każdym razem gdy jesteśmy w tym królewskim mieście odkrywamy go na nowo. Zawsze wracamy do Krakowa, bez pośpiechu spacerujemy krakowskimi uliczkami. Zaglądając w każdy magiczny zakątek tego pięknego miasta.







Sierpniowa upalna sobota sprawiła, że wypad do Krakowa się udał. Przystajemy przed pomnikiem Jana Matejki. Jan Matejko siedzi w oprawie obrazu. Idąc ulicą Floriańską mijamy muzeum poświęcone temu malarzowi.






Ciepło wyciągnęło ludzi na zewnątrz. Mnóstwo ludzi spacerowało uliczkami królewskiego miasta Kraków. My również zachwycaliśmy się pięknem krakowskich kamieniczek.





Przystawaliśmy przed unikatowymi świątyniami krakowskimi, zachwycając się każdą z nich osobno. Nasze ochy i achy nad architektoniczymi detalami wzbudzały zaciekawienie.

Wnętrza z łomnickiego pałacu.

Wspominam wycieczkę do Łomnicy, a właściwie do znajdującego się w tej malowniczej wsi pałacu. Pałac należy do spadkobierców rodu Kuster,który niegdyś mieszkał w tej unikatowej wsi. Otwarta na oścież brama zapraszała by wstąpić w pałacowe progi. My z tego zaproszenia skorzystaliśmy. Na wstępie pokazano film jak odrestaurowywano pałacowe wnętrza.


fc93bbad740d8a2e4b660e2cd4271e13.jpg
3aab4706c1a00474bb6c02aeb627b89c.jpg
0d11b31fa592462d3c0fcbb78f7b07d1.jpg
57a5d9ee77d90b47595c4eb39e547ba4.jpg
1ca123361c7f324f7b3935ecfe565b7c.jpg
2e337291120e9398bfee70f74312424f.jpg
c3d25fe730cb7d368e3ef9bbed07c7a1.jpg
Wycieczkę odbyliśmy podczas ubiegłorocznego pobytu na Dolnym Śląsku. Z łomnickiego parku widać zabudowania pałacu Wojanów. My byliśmy wczesną wiosną gdy jeszcze nie było na drzewach liści, a w górach majaczył śnieg.
eaef8a84b245547e56294282b0e4bdcb.jpg
de3648b36a04fefdb50d27c969601ccc.jpg
77dd291eee41c3153366c1d69a98700d.jpg
b9a74760bd82e85fd128cad6c452b995.jpg
6a833cae24e3e9945fcb7b0ab4175cda.jpg
7c6648ab6484d861a272d5f4117c0b91.jpg
33d909c2196be8928d2fc12e7b90b9a1.jpg
Na ścianach wiszą oprawione w szklane ramki karykaturalne rysunki. Między oknami na piedestale stało XVIII w. popiersie.
d3bd2cc0bcd94d726cd19559fc8c676a.jpg
Udekorowano stoły na święta wielkanocne. Na środku postawiono wazony ze świeżymi tulipanami.
6ea20fc33c0149c62c72c7a06c20b25b.jpg
f2be2f570d32d164244f41ac10c9df3f.jpg
475b605e30260818d9e3f2f6f9ae760f.jpg
2560824f6f7615d09ac8a7d5b563db10.jpg
f45284d18863eea7ff0875aa1c6eabe0.jpg
Można podpatrzeć jak udekorować świątecznie stół. Nas zaciekawiły wiszące na ścianach malowane porcelanowe talerze. To bardzo delikatne cacka.
0f45b392a18123d1aba6efdc04908f6f.jpg
d9eacf11c3d384ce46cd433481d63b78.jpg
3b738d3506d9b819922050b9698214e5.jpg
a471a2853177c4774adc4c7549d18ec4.jpg
7b62957126004dd99ac19e6a6be420b1.jpg
4c2596c609d94b874ba49b00d0eff775.jpg
dba095cb2c16459708ad073310ca8af6.jpg
f833204c42a37019ab9c6b4ab7ba6604.jpg
9f82b3ef077acf4e4f4c5e98ed511080.jpg
fff1f1c77f9bc14849353c6145ffe7c7.jpg
A wiszące na ścianach reprodukcje obrazów dopełniały całości.

Ogród Biblijny w Myczkowcach.

W Myczkowcach znajdziemy nie tylko unikatowe miniatury sakralne, ale również Ogród Biblijny. Ogrody te rosną wszędzie jak grzyby po deszczu. Samochód zatrzymaliśmy na niewielkim szutrowym parkingu. Otwarta brama zapraszała do wejścia na teren Ogrodu. Pierwszy raz widzieliśmy taki ogród. Przystawaliśmy przed każdą rzeźbą, przed każdą tablicą z ciekawą informacją. Spacerując tymi ścieżkami widzieliśmy za ogrodzeniem migoczące w oddali Bieszczady.

Spacerując alejkami tego biblijnego ogrodu przystajemy przed licznymi fragmentami ” przypowieści ” Jezusa. Pogoda sprawiła, że przyjemnie się spacerowało. Świecące słońce swoimi promieniami ślicznie oświetlało stojące w trawie posągi.



4ae650e758562f5ef1f3fb82c1fb71c0.jpg
c1e941853a2a5f7d0d04bb5c0e78d5bb.jpg
d7917aaba583f0d6f359a351b842818a.jpg
3743679f686cbe7cb518306af6d0e935.jpg
87fba73eaf9390c9a749b2133cf44c72.jpg

151401111ddabf2ca418764f22b43adb.jpg
9de0b3c133d4079e5061fe76577a3c19.jpg
94edee6a64c5cdaf97f2fc1cd5026eca.jpg
5ae1b3bdd6034e2032da820cf3e8bbe6.jpg
08391be624f7d4544066bca1cc6c3d5f.jpg
6d5dfe3f40cd9ff73c2fb7582ab1f4a1.jpg
Całym terenem opiekuje się tamtejszy Caritas. Dzięki takim ogrodom możemy choćby na chwilę przenieść się w czasy Chrystusa. Zobaczyć jak żył oraz przeczytać to o czym nauczał.
acf3f5add1443d6ad482808e6d1f9880.jpg
65287d1d8e6a55e217bb6b286ae4ca30.jpg
abff7af46898b397ab2543673c64cd60.jpg
Warto było przyjechać tutaj. Myczkowce nas oczarowały. Sprawiły, że chcemy zobaczyć inne Ogrody Biblijne.

Widoki z zamkowej wieży w Starej Lubownii.

Dzisiejszy post jest poświęcony widokom jakie rozciągały się z wieży zamkowej w Starej Lubownii. Wdrapaliśmy się po kamiennych schodkach. Widok jaki rozciągał się z wieży zapierał dech w piersiach. Niestety było pochmurnie, a przy bardzo dobrej pogodzie widoczne były słowackie tatry.
830993ab545a1480bbe8c42591d750d3.jpg

d68a7a5f27d56e8394310bdfe53fea28.jpg

3bd776a15f377511d56ebc81a9d71ee1.jpg
486be8013002b5faa88f8f39b449eab5.jpg
Gdy przyjechaliśmy do Starej Lubownii świeciło piękne słońce. W jednej chwili niebo zrobiło się granatowe od chmur. Baliśmy się, że za chwilę lunie deszcz. Na całe szczęście do naszego odjazdu nie spadła ani kropla deszczu, ale niewiele brakowało. Te czarne chmury dodały widokom aury tajemniczości.
8b0240c3040a6464eb34e1dae26ee993.jpg
61f7292333e376a1fb20336f9424c4d4.jpg
93ba1ab5284f6b6f205835fe6a8515d1.jpg
b54b351a5fa7c1535835d9a58dee5a4e.jpg
Widoki zapierające dech w piersiach. Z góry widoczne było położone niedaleko miasteczko Stara Lubownia, a także leżący u jego stóp pobliski skansen.
49e3615d5d932139f658c78a973951b3.jpg
a0698f13b99db8e38f204cb89539cfc5.jpg
f41fb5b4af7a8e2f7924694a5bd66fb6.jpg
d8bf85844582ebae4460a9c98c9ec6ee.jpg

O zamku jeszcze napiszę kilka postów.