Makieta Wawelu…

Spacerując po Krakowie w upalną sierpniową sobotę, zawitaliśmy przed Wawel. A tam na niewielkim cokoliku usadowiła się makieta tego pięknego królewskiego zamku. Pogoda była wspaniała idealna wręcz na taką wycieczkę. Przyglądaliśmy się pięknym i skąpanym w słońcu krakowskim kamieniczkom.

Czytaj dalej

Życzenia Swiąteczne.

169722_kroliki-pisanki-trawa.jpg

Idzie kurczak, baran, zając
w łapkach wielki kosz trzymając,
a w tym koszu, aż po brzegi
ogrom życzeń dla kolegi!
Dużo szczęścia i radości
a na stole wspaniałości;
kiełbas, jajek i mazurka,
babek słodkich i ogórka
na zagrychę do wódeczki
kiedy pójdą w ruch szklaneczki.
Niech te Święta Wielkanocne
będą miłe i radosne,
a na leja, według wskazań
złap za wiadro i naparzaj!

166238_wielkanoc-jajka-margerytki-bokeh.jpg

Dwa kurczaczki się spotkały i pisankę dać nam chciały.
Z jajka woda wyleciała, Śmigus-Dyngus obwieszczała.
Wesołego Alleluja!

90232_zajaczek-koszyczek-kurczaczki.jpg

Wspaniałych Świąt Wielkanocnych…Udanego Śmigusa – Dyngusa…
Życzy Monika B.

Młyn ze skansenu w Zubrzycy.

P1460638.jpg

W ubiegłym roku odwiedzaliśmy skansen w Zubrzycy, uwielbiamy takie miejsca, gdzie można podpatrzeć jak żyli ówcześni ludzie. Tak było i tym razem. Spacerując skansenowymi alejkami słuchaliśmy snutych przez przewodnika opowieści o tej pięknej ziemi. Przypatrywaliśmy się stojącym tutaj budynkom, jeden z nich przykuł naszą uwagę. Ten nie pozorny budynek okazał się dawnym młynem.

Czytaj dalej

Kto to?

Mam dla was zagadkę?
Jest ona o pewnej osobie, ma na imię tak jak nasi wielcy pisarze XIX wieczni pisarze. A jednocześnie nie ma nic wspólnego z literaturą. Wynalazł pierwszą lampę naftową. O kim mowa. Dodam tylko, że był w tym kierunku pionierem. Czytam i dowiaduję się o tej osobie coraz więcej. O tym, że był wielkim filantropem.
Człowiekiem o wielkim sercu, związanym z Podkarpaciem?
Rozwiązanie zagadki już wkrótce.

DSCN6807.jpg

Krakowski Barbakan.

Wpis ten jest początkiem nowej przygody, w nowym dla mnie miejscu. Zapraszam w podróż po Urokliwych Miejscach. Swoją podróż po nich zaczynam od Krakowskiego Barbakanu, to on jest pierwszym punktem który widzimy po wejściu na Planty od strony Ulicy Floriańskiej. Ta gotycka budowla jest pozostałością po nie istniejących już murach obronnych. Przez mieszkańców nazywana jest rondlem, z lotu ptaka przypomina rondel. Dla mnie było to coś nowego nazywać Barbakan „rondlem”.

Czytaj dalej