Obrazy z muzeum diecezjalnego w Krakowie.

ef49a4ea01e34057c670dbc2062cf733.jpg

To była wspaniała sobota. Mieliśmy wymarzoną słoneczną pogodę, wsiadamy do samochodu i wyruszamy na wycieczkę. Nasz wybór padł na ukochany Kraków. Zatrzymujemy się na małym parkingu, i stamtąd wyruszamy na zwiedzanie Krakowa. Celem naszej wycieczki jest Muzeum Diecezjalne znajdujące się przy ulicy Kanoniczej.

Czytaj dalej

Reklamy

Zbiory z pałacu w Kozłówce.

Kozłówka niewielka wieś niedaleko Lubartowa. Kozłówka jest znana dzięki rodowi Zamoyskich, to oni uczynili z niej swoją główną siedzibę. Kozłowiecki pałac stał tu już wcześniej. Został zbudowany przez ród Bielińskich. Ostatni z nich próbował sprzedać Kozłówkę Protowi Potockiemu, do sprzedaży jednak nie doszło. Ostatecznie kozłowieckie dobra kupili Zamoyscy. To oni tak naprawdę przyczynili się do pełnego rozkwitu pałacu.

Czytaj dalej

Muzeum Sztuki Sakralnej w Bardzie.

Bardo to bardzo ciekawa miejscowość. Tuż przy sanktuarium mieści się Muzeum Sztuki Sakralnej prowadzone przez księży z zakonu Redemptorystów. Na niewielkiej powierzchni zgromadzono liczne rzeźby, obrazy czy lichtarze.

a4abde21d71ed6fba7dd52a136041df0.jpgcaaeb1d0ddb6564a7b09c3ad3538d756.jpg5a9d32eac77c95386ae4202d0779299b.jpg3122b933a37a9e334788d5166216f3c7.jpg54667fec3405bac17e717128ae767ff2.jpg429894392cad204ef57bdfc819b882af.jpg
Muzeum to powstało w 1967 roku z inicjatywy pewnego zakonnika ówczesnego przełożonego zakonu w Bardzie o.S. Golca. Spacerując po tym pięknym muzeum przyglądałam się figurkom Matki Boskiej, lichtarzom czy unikatowym obrazom z XVIII wieku. Przystawałam przed każdym z nich zachwycając się kunsztem malarskim autorów.
b705b62fe129d535cd39fc15daba1850.jpg77aba02aa4ea5876b2a4995b83075634.jpg7ebfa6f5a8e88eaf67c891463ae36edc.jpg5baea8ad4291ae85b8681683c987adea.jpg35f1d69750a55045ad8fb923b975e90f.jpg7ba97e4a208cb5552cb545fc5e1f14b8.jpg9c83d3a0356a4e50364c505abf401666.jpg91f5aa78197c102d1164fc1e267728ca.jpg97831c315b70a8494ebd8b3980fa9b64.jpg
Idąc w stronę muzealnych sal. Zauważyłam na korytarzu wiszące obrazy przedstawiające Ukrzyżowanego Jezusa, ale także innych świętych.Moją uwagę przykuły wiszące tuż przy suficie krzyże.
45480be7e5e0a6e2b9302bc24b20ca2b.jpg0f3aa57876b05f3c232d7d4f112764aa.jpg49888fb664c886f5ce6b41581f7ba8bf.jpg2a7bb579ee9447caeca6a85f9a137de4.jpg9e4633af63856ea13400a0c1bfd00b8e.jpg95e8ab67f84dd3cb86d6defe1e3a24a5.jpg
Zgromadzono tutaj mnóstwo dewocjonaliów. Za szkłem wystawiono zdobiony brewiarz.

Wystawa o powstawaniu browarnictwa w Starej Lubownii.

Spacerując po zamku w Starej Lubownii, natknęliśmy na wystawę poświęconą browarnictwu na tych terenach. Pokazywano tutaj kadzie, beczki czy kufle. W jednej z beczek widzimy słód jęczmienny. Jakże różni się dzisiejszy proces wytwarzania piwa od ówczesnego XVII wiecznego, a może jeszcze wcześniejszego.

e52adcc5da89cd09c0f9373aaf10c754.jpgbd451c49c5914bf48bdd6d78034a5deb.jpg59211b52e78d2f837ecc9d199b8e384d.jpg

Choć wystawa jest niewielka, przedstawia dzieje zamkowego browarnictwa. Bo przecież to było typowe dla tamtych czasów. Że piwo czy inne szlachetne trunki mogli wyrabiać tylko zamożni właściciele ziemscy. Oni na swoich terenach hodowali różnego rodzaju chmiele czy uprawiali winorośle. W jednej z nisz stał regał na którym leżały różne kufle: większe, mniejsze, metalowe czy szklane.

dccecbc5039af3998d176b2fef04b264.jpg793a4c04bb4c0451cc4d6e7172887ded.jpgb40dceb4ce6d38c968343d9dcef44254.jpgcd93dac74dc1c036e1837402b6142767.jpge11e509838160df82cbf314b49a048ea.jpg

Ta mała wystawa pokazywała, jak robiono wówczas piwo czy jak wytwarzano wino. Na jednej z rycin przedstawiono proces wytwarzania beczek do wina. Kolejna rycina przedstawiała wytwarzanie wina, a być może było to piwo oraz leżakowanie beczek z tym trunkiem.

bb17d023cd8ea0e9181697c9b75bcf8c.jpg49396219d94923257803b7625ddde67e.jpga04611470663bfc64e2cb1f922d7596f.jpg9efc18c42e720a3bb3adebe1d70f380a.jpg

Ostatnia część wystawy pokazywała destylację owego trunku. To tylko mały fragment tego co tam widzieliśmy. Warto było tam pojechać.

Stroje Ludowe Lubelszczyzny.

Spacerując po lubelskim zamku zawitaliśmy na wystawę przedstawiającą Stroje Ludowe z różnych rejonów Lubelszczyzny. Były tam stroje z Lubartowa, Biłgoraju czy nawet Strój Ludowy z Zawichostu. Wystawiane na tej wystawie stroje świadczyły nie tylko o zamożności osoby która go nosiła, ale również o jego stanie cywilnym czy statusie społecznym. Do ich utkania używano tkanin samodziałowych czyli tkanych z lnu oraz wełny, czy tkanych z konopi. 28650eb089e0751a6b71598c35fdfac0.jpg Nas najbardziej zaciekawił strój zwany krzczonowskim. Rozróżniono aż 21 strój ludowych występujących na lubelszczyźnie. 2548feee012169215890c7f70c66eb41.jpg 058019b8c32c4d44b5e3cc4575e6c8dd.jpg  Lubelskie stroje ludowe są przepiękne minią się kolorami, Unikatowymi szyciami. Byliśmy tą wystawą zachwyceni. Urzekła nas mnogość wystawionych tam strojów ludowych.

Galeria Socrealizmu w Kozłówce.

Zwiedzając w ubiegłym roku pałac w Kozłówce, zawitaliśmy do przylegającej do niego oficyny.

5058dda6f654f6a462236173f5f92dab.jpg Tutaj znajduje się jedyna w swoim rodzaju Galeria, nosi ona nazwę Galerii Socrealizmu. Nasz wzrok przyciągały wiszące w niej liczne plakaty przedstawiające ówczesne przodowniczki pracy Zaciekawiły nas plakaty na których były panie na traktorach. 553d295959974e9f9f513c48e000260f.jpg 4f1d90dc1c38f27618a26b8bd62d5327.jpg Można tu zobaczyć popiersia różnych przedstawicieli socjalistycznego ” establiszmentu ” np. popiersie Bieruta, Dzierżyńskiego, ale nie tylko były tu ich popiersia. Zauważyliśmy przeróżnego rodzaju plakaty. e7a91ca961098e8f516f5cb10a7266cc.jpg e61fbfed1fd7b1ce539f313676ab2e3f.jpg e3509c84cfff555acfc674454861ee24.jpg 11ec04586e4b2a2fe5b1c27f07121115.jpg To była dla nas ciekawa lekcja historii.Byli tam nie tylko polscy czy radzieccy komuniści. Stały popiersia chińskich,koreańskich komunistów. 553d295959974e9f9f513c48e000260f.jpg To był ostatni punkt w wyprawie do Kozłówki. Warto było się tam wybrać. Lekcja historii dla obecnej młodzieży, która nie wie co to znaczył komunizm. Młodzi ludzie wychowani we wspłóczsnych czasach z dostępem do internetu, smartonami, tabletami. Gdyby trafili w tamte czasy pewnie nie umieli by się odnaleźć.

Wystawa obrazów na lubelskim zamku.

Spacerując po zamkowych komnatach przeglądaliśmy się różnym obrazom.

W jednej z sal wisiały obrazy polskich malarzy.
Zauważyliśmy obraz Jacka Malczewskiego. 

Na ścianach zamkowych komnat wisiały nie tylko obrazy Malczewskiego, ale również Fałata, Wyczółkowskiego, Boznańskiej, a nawet Wyspiańskiego. Nas jednak przyciągał obraz Jana Matejki ” Unia Lubelska „.

Zachwycaliśmy się kunsztem malarskim twórców tych obrazów, ale także przepięknymi ramami tychże obrazów. Największy z nich stał na samym środku.

Warto było tam pojechać. Wielu z tych autorów nie znałam.

Sanockie ikony i krzyże.

Będąc w Sanoku warto zajrzeć do tamtejszego zamku. Mieści się tutaj wspaniała kolekcja ikon, ale nie tylko są tu również sakralne rzeźby, lichtarze i inne ciekawe rzeczy. Mój post poświęcony jest ikonom.

O ikonach można napisać wiele. Te które widzieliśmy w zamkowym muzeum pochodzą z nieistniejących
już podkarpackich cerkwi. Są przepiękne.

 Nie mogliśmy się napatrzeć na te ikony. Zauważyliśmy również małe carskie wrota, a także ikony trumienne. Jedna z ikon przykuła naszą uwagę to była ikona o nazwie ” Desis „. 

O ikonach przedstawiających Matkę Boską będzie osobny post.  Ikony wystawione w zamkowych komnatach pochodzą przeważnie z XVIII wieku, spotkamy tam również te z XVII wieku czy nawet XIX wieczne. Jest ich tu ponad 1000. 

Dziwiły nas cerkiewne krzyże są inne od naszych katolickich.  Wizytę w tym muzeum wspominam bardzo miło, była pouczająca. Stawaliśmy przy każdej ikonie zachwycając się jej pięknem i kunsztem autora tego malowidła. Przeważnie malowali je nieznani ludzie, którzy chcieli pozostać anonimowi.

Orawski strój ludowy.

Zwiedzając orawski zamek. 
Trafiliśmy na wystawę przedstawiającą Orawskie stroje ludowe.

Bardzo  przypominają nasze góralskie. Na dole wystawione były góralskie buty. Jak je zobaczyłam powiedziałam do męża przecież to zakopiańskie kierpce, a przynajmniej bardzo do nich podobne. 
Nie tylko ludowe stroje przykuły naszą uwagę, ale również chusty, kołyski czy inne regionalia. Z dużą ciekawością oglądaliśmy ręcznie tkane makaty, małe dywaniki. 
W jednej z gablot wisiała maleńka dziewczęca sukieneczka, a tuż za nią coś w rodzaju kołyski. Obleczona była białym płótnem. 
Stroje te miały wyszyty bardzo ciekawy wzór. Były na nim esy floresy oraz niewielkie kwiaty. Na jednym z manekinów oprócz odświętnego stroju, na czymś co przypominało głowę znajdował się niewieści czepek. Takie czepki zakładały zamężne mieszkanki ówczesnej orawskiej wsi. cdn…